Podejmowano kolejne próby uzyskania pozwolenia na zawijanie do portów japońskich, lecz początkowo nie osiągano na tym polu sukcesów. W roku 1837 do zatoki Edo wpłynął amerykański statek handlowy „Morrison”, na pokładzie którego znajdowali się rozbitkowie japońscy. Zanim udało mu się zawinąć do portu został ostrzelany z dział artyleryjskich i zmuszony do ucieczki. W roku 1846 do Japonii przybył komodor Biddle, lecz nie chcąc używać siły również niczego nie wskórał.
Dopiero w 1853 r. rząd USA wysłał do Japonii wojskową ekspedycję pod dowództwem Matthew Perry’ego z propozycjami udostępnienia jednego lub dwóch portów na Wyspach Japońskich dla utworzenia w nich amerykańskich baz handlowych i zaopatrzeniowych dla statków wielorybniczych. Perry dał do zrozumienia Japończykom, że ich zacofana armia nie będzie stanowić przeszkody dla armii amerykańskiej. Rok później (1854) powrócił do zatoki Edo na czele nowej ekspedycji składającej się z dziewięciu amerykańskich okrętów wojennych z 250 działami i desantem piechoty morskiej. Po demonstracji sił amerykańskich siogun zgodził się na zawarcie traktatu w Kanagawie (obecnie jedna z dzielnic Jokohamy), zgodnie z którym otwarto dla handlu ze Stanami Zjednoczonymi dwa porty: Shimoda i Hakodate.