Świerczewski dopiero w południe 22 kwietnia wydał rozkaz zawrócenia spod Drezna 1 Korpusu Pancernego, który zdołał, po forsownym marszu, osiągnąć rubież Budziszyna jeszcze tego samego dnia wieczorem. Było to już jednak wsparcie spóźnione, ponieważ wojska niemieckie zdołały 24 kwietnia wyprzeć Polaków z miasta i odeprzeć ich późniejszy kontratak. Równocześnie dowództwo 2 Armii WP spod Drezna odwołało 8 Dywizję Piechoty, a pozostawiło tam 9 DP.

Koniew początkowo nie przywiązywał większej wagi do swego lewego skrzydła. Najprostsze tłumaczenie stanowi jego rywalizacja z Żukowem (podsycana zresztą przez Stalina, który w ostatniej chwili usunął z mapy linie rozgraniczenia 1FB i 1FU) o pierwszeństwo w zdobyciu Berlina i osiągnięcia spektakularnego sukcesu. Sytuacja wydaje się jednak bardziej złożona. Siły podległe gen. Świerczewskiemu przy właściwym dowodzeniu spokojnie wystarczyłyby do odparcia kontrataku niemieckiego – 2 Armia WP liczyła 5 dywizji piechoty (o sile 50–60% stanu etatowego), brygadę pancerną i korpus pancerny (trzy brygady pancerne i jedna zmechanizowana), co oznaczało, że była silniejsza od właściwie każdej radzieckiej armii ogólnowojskowej (10–12 dywizji piechoty, ale o sile 20–25% stanu etatowego, czasem brygada pancerna lub wyjątkowo korpus zmechanizowany – trzy brygady piechoty zmechanizowanej i jedna pancerna).