naśladownictwo nie jest pierwszym sposobem poradzenia sobie z problemami; myślenie jest trójwymiarowe, w przeciwieństwie do europejskiego myślenia dwuwymiarowego i upraszczania bardziej rozbudowanych myśli do liniowych ciągów zdarzeń; Aborygeni są skupieni na teraźniejszości, rzadko wybiegają w przyszłość.

Specyficzne jest też pojęcie spokrewnienia. Dla Aborygenów wszystkie znajome osoby są określane jako spokrewnione. Rozpowszechnione jest nazywanie znanych osób jako „wujek”, „dziadek”, „ciocia”, mimo braku jakiegokolwiek pokrewieństwa według europejskiego rozumienia. Ponadto spokrewnione mogą być miejsca, zwierzęta, siedziby itp. „Spokrewnienie” to więc tak naprawdę tylko etykietka, która będzie powodować określony sposób zachowania w stosunku do tych osób.

W społeczeństwie Aborygenów starsi są szanowani, ale tylko tak długo, jak na to zasługują. Stosunek do innych osób zależy od chwilowych powiązań, które mogą się zmieniać np. z wiekiem. Przykładem mogą być dzieci: młodsze dzieci muszą być pod opieką rodziców i trzeba im przekazywać całą swoją wiedzę, zaś pełnoletnie już żyją swoim życiem i nie mogą być pod nadzorem.