Bitwa Pierwszy na wroga trafił oddział Machowskiego i był to oddział duńskiego hrabiego Waldemara. Po salwie armatniej kartaczami polski atak się załamał, ale udało się ponownie zaprowadzić ład w oddziałach. Następnie nadciągnęły oddziały generała Roberta Douglasa z posiłkowymi polskimi oddziałami Jerzego Niemirycza oraz dragoniąUdział dragonii wspomina zarówno Pufendorf w Konung Carl X Gustafs Bragder i Carlbom w Tre Dagars Slaget vid Warschau..
Atak wojsk Douglasa został powstrzymany przez przybycie chorągwi husarskich wojewody sandomierskiego Władysława Gonzagi Myszkowskiego i Jana Sobiepana Zamoyskiego oraz dalszych polskich oddziałów Stefana Czarnieckiego. Polska szarża odrzuciła wojsko Douglasa i Waldemara na brzeg Wisły, tak, że część wojska szwedzkiego znalazła się w rzece.
W tym momencie nadeszły kolejne oddziały szwedzkie i Czarniecki wydał rozkaz szarży drugiemu rzutowi oddziału Machowskiego i kilku świeżym chorągwiom, jednak przybywające na pole walki nowe oddziały szwedzkiej rajtarii zagroziły odcięciem odwrotu polskim wojskom przy prawie trzykrotnej przewadze liczebnej. W tym momencie Czarniecki wydał rozkaz odwrotu i tylko pójście polskich wojsk w rozsypkę uchroniło je przed całkowitą klęską.