Pojawiły się palące problemy. Od południa przenikali na tereny kanadyjskie handlarze z USA. Ci, głównie bezrobotni weterani wojny secesyjnej, wkroczyli w pustkę pozostawioną przez Kompanię Zatoki Hudsona, rozpoczynając swój dziki handel – free trade, z plemionami indiańskimi, głównie Czarnymi Stopami. Wymieniając skóry upolowanych zwierząt na alkohol, doprowadzili do kompletnej dezintegracji i tak już naruszone struktury społeczne Indian. Dochodziło do aktów przemocy i okrucieństw. Najbardziej znanym z tych, które wstrząsnęło opinią publiczną i skłoniło rząd do podjęcia działań, była tzw. masakra na Wzgórzach Cyprysowych dokonana przez amerykański gang wolfersów. Wydarzenie to miało miejsce już w okresie formowania Policji.
Rząd federalny, włączając nowe terytoria w skład Kanady, planował rozwinięcie akcji osadniczej, co nastąpiło w późniejszych latach. Zdawano sobie sprawę, że zanim na zachód ruszą dziesiątki tysięcy osadników, trzeba zapewnić zachowanie rządów prawa na tych terenach. Zaplanowano więc utworzenie paramilitarnej organizacji, opartej na ostrej dyscyplinie, wyposażonej w szerokie pełnomocnictwa policyjno-sądowe, złożonej z osób posiadających odpowiednie warunki fizyczne oraz legitymujących się wysokimi walorami etycznymi.