Album zawiera wiele oryginalnych pomysłów. Zgodnie z sugestią Alana Parsonsa włączyli do utworu „Time” zsynchronizowane dźwięki bijących zegarów, nagrane i zmiksowane przez niego. Jak w poprzednich albumach, skorzystali również z dźwięków pozamuzycznych. Dźwięk otwierających się kas sklepowych i przesypujących monet (bodaj najdłuższy loop zrealizowany w tradycyjnej technice) zgrany jest z otwierającym utworem „Money” riffem granym na gitarze basowej. Po raz pierwszy też, muzycy zaprosili do współpracy innych artystów.

Album mówi o ludzkich lękach, o samotności, o przemijającym czasie (zwłaszcza „Time”), kruchości ludzkiej egzystencji, szaleństwie i zachłanności (autorem tekstów wszystkich utworów jest Roger Waters). Przesłanie albumu jest skrajnie nihilistyczne i pesymistyczne. Cały album podsumowuje wypowiedź dozorcy budynku, Gerry’ego Driscolla, którego można usłyszeć w ostatnich sekundach wybrzmiewającej muzyki, gdy powraca dźwięk bijącego serca There is no dark side of the moon, really. As a matter of fact it’s all dark (Nie ma ciemnej strony księżyca, w rzeczywistości jest cały ciemny).