Po zwolnieniu z aresztu Ojciec Narcyz nie opuścił Włocławka, czego oczekiwali okupanci, lecz nadal służył ludziom i Kościołowi. Z tego powodu gestapo aresztowało go jeszcze dwa razy, by ostatecznie 30 października 1941 r. zesłać go do niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau. Spotkał tam swoich współbraci z włocławskiego klasztoru. Według relacji współwięzionych Ojciec Narcyz bardzo cierpiał po przebytych wcześniej kilku operacjach. Schorowany, z niegojącą się raną, cierpiał prześladowanie ze strony funkcyjnego, szczególnie okrutnego względem kapłanów. Jako więzień był torturowany przez esesmanów. Chory na cukrzycę prosił o wodę, ale wlewano ją w niego szlauchem w ogromnych ilościach. Oddawał współbraciom swoją przydziałową porcję chleba. W chorobie i udręczeniu zachował spokój, pogodę ducha, a nawet uśmiech, którym wspierał współwięźniów. Zmarł w osamotnieniu na rewirze (szpital obozowy). Rodzina poczyniła starania i otrzymała prochy zmarłego, które złożono na cmentarzu parafialnym w Biskupicach, tuż przy kościele.Po wojnie rodzina ufundowała w kościele tablicę, na której znalazł się zapis: „Śp.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Narcyz Turchan · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.