Miał początkowo do dyspozycji zaledwie 70 ludzi, lecz śmiałe działania zaczepne, zabiegi propagandowe i „napoleoński” stosunek do żołnierzy, sprawiały, że jego oddziały szybko się rozrastały.
W sierpniu 1813 oddziały Bolívara zajęły Caracas i ponownie proklamowana została w Wenezueli republika oraz powołany rząd republikański. Lecz było to pyrrusowe zwycięstwo, gdyż brakowało wszystkiego: broni, pieniędzy, żywności. Nie było też żadnej pomocy zewnętrznej, gdy tymczasem z Hiszpanii, gdzie król Ferdynand VII wyparł Francuzów za Pireneje i odzyskał swą władzę, napływały tysięczne oddziały regularnego wojska. Jesienią 1813 w Republice Wenezueli wybuchła rebelia kierowana przez Jose Bovesa, w wyniku której republika przestała praktycznie istnieć.
Okres tułaczki Bolívar uciekł do Kolumbii, potem na brytyjską wyspę Jamajka, gdy cała Kolumbia opanowana została przez nową hiszpańską armię ekspedycyjną króla hiszpańskiego Ferdynanda VII.