Początek lata przyniósł zwyżkę formy Joanny Sakowicz, która na mistrzostwach Polski seniorek we Wrocławiu bez straty seta doszła do finału, jednak w pojedynku decydującym o tytule przegrała 6:4, 2:6, 5:7 z Karoliną Kosińską.

Po udanym występie we Wrocławiu osiągnęła finał w turnieju ITF Bella Cup, przegrywając decydujący pojedynek z Aną Timotić z Serbii i Czarnogóry. Także w deblu wystąpiła w toruńskim finale, razem z Zuzaną Hejdovą. W lipcu Sakowicz osiągnęła ćwierćfinał turnieju ITF we francuskim Les Contamines. Jesień 2005 roku przyniosła jej jeden z najlepszych okresów w karierze. W październiku osiągnęła ćwierćfinał w Bolton i półfinał w Jersey, a w listopadzie odpadła w ćwierćfinale w Pruchonicach, ale po powrocie do kraju dotarła już do finału opolskiego Hart Open. W Zawadzie pod Opolem przegrała dopiero z Ukrainką Oksaną Lubcową. Na początku grudnia Sakowicz wystąpiła w kolejnym finale, tym razem w czeskim Prerovie, gdzie wygrała decydujący pojedynek 6:4, 6:4 z Czeszką Lucie Hradecką. To trzeci tytuł tenisistki PZT Prokom Team.