Jednocześnie małżonkowie zagwarantowali sobie prawo dożywocia w kamienicy, a na wspólne dzieci miała ona przejść dopiero po śmierci obojga. W trakcie prac przy budowie Krzyżtopora w latach 30. i 40., Wawrzyniec przebywał z rodziną najczęściej w dobrach Ossolińskich w Ujeździe, Klimontowie i Ossolinie położonych w sandomierskim. Praca na rzecz magnatów wiązała się podwyższeniem materialnego statusu Senesa. Po zakończeniu ok. 1644 r. budowy zamku w Ujeździe, Wawrzyniec zajął się znów swoim majątkiem. W 1645 r. sprzedał kamienicę na Sławkowskiej, a kupił 10 maja tego roku, od sekretarza królewskiego Stanisława Baryczki za 9 000 złotych polskich (dał 4 000 zaliczki), inną kamienicę, położoną na rogu ulic Brackiej i Gołębiej. Kilkanaście dni później, 23 maja, kupił dla swego syna, Jana Baptysty, kolejną kamienicę, tym razem od pasierbów Baryczki, czterech braci Gisz. Była ona położona obok wcześniej kupionej, a zapłacił za nią 10 000 florenów.

Rozliczenia z Baryczką z tytułu dopłaty 5 000 złotych za pierwszą kamienicę ciągnęły się aż do 1649 r.