Goulais uznał, że tolerowanie jawnego romansu żony i przyjaciela godzi w jego honor i że najlepszym rozwiązaniem jest dokonanie morderstwa.

10 października 1991, nieopodal Teatru STU w Krakowie, Yves Goulais dokonał zamachu na Andrzeja Zauchę z broni palnej, zabijając jego i (w wyniku rykoszetu) także swoją żonę. Motywem zbrodni była zazdrość. Mężczyzna sam oddał się w ręce policji (choć według innego źródła został pojmany godzinę po zabójstwie), nie wiedząc o rykoszetowym postrzeleniu żony. Wyrokiem z 11 grudnia 1992 Sąd Wojewódzki w Krakowie uznał go za winnego zabójstwa oraz nieumyślnego spowodowania śmierci swojej żony i, na podstawie art. 148 § 1 k.k. oraz art. 155 k.k., wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności. Na wolność artysta wyszedł 1 grudnia 2005 roku, 10 miesięcy przed zakończeniem orzeczonej kary.

Historia morderstwa Zauchy i Leśniak stała się kanwą książki Janusza Wiśniewskiego I odpuść nam… wydanej w 2015.

Resocjalizacja Po umieszczeniu w zakładzie zamkniętym odbył wieloletnią resocjalizację, a także realizował się na szczeblu zawodowym. Za zgodą dyrekcji więzienia podczas odbywania wyroku pracował w Canal+, a wypłatę przekazywał córce Zauchy.