Swój intuicyjny sposób gry Tal z powodzeniem przeciwstawiał pozycyjnemu stylowi opartemu na rzetelnym teoretycznym przygotowaniu, reprezentowanemu przez współczesnych mu arcymistrzów. Jego grę Wasilij Smysłow określił jako „sztuczki i nic więcej”, jednak Tal wygrywał z najlepszymi. Swoimi niespodziewanymi poświęceniami doprowadzał do niewiarygodnie skomplikowanych pozycji, stwarzając przeciwnikom problemy nie do rozwiązania podczas partii. Nawet jeśli w późniejszych głębokich analizach okazywało się, że poświęcenie nie było poprawne, to jednak jego zdumiewające koncepcje budziły uznanie, a brawura często była nagradzana aplauzem kibiców. Był ulubieńcem publiczności.
W 1960 roku Tal dość łatwo pokonał Michaiła Botwinnika w meczu o mistrzostwo świata. Do rewanżu Botwinnik przygotował się niezwykle starannie, studiując styl gry Tala i równie łatwo odebrał mu tytuł. Na gorszy występ Tala w rewanżowym meczu prawdopodobnie decydujący wpływ miały jego problemy zdrowotne. Tal był słabego zdrowia, przewlekłe problemy z nerką były wielką przeszkodą w osiąganiu dobrych rezultatów. Niezmiennie prezentował jednak swoje pozytywne podejście do życia.