W rozdziale drugim podkreślono przełomowe znaczenie Populorum progressio, aktualność problemów w niej zasygnalizowanych. Zarysowano konieczność solidarności narodów w obliczu globalnych problemów. Przypomniano także dotychczasowe pisma papieskie w kwestiach społecznych (Leon XIII, Jan XXIII). Raz jeszcze poglądy papieża okazały się mocno pesymistyczne - liczba krajów rozwijających się wciąż wysoka, rozwój wolniejszy niż przypuszczano, wielkim niebezpieczeństwem jest wciąż wojna.

W rozdziale trzecim w gruntowny sposób przeanalizowana została sytuacja światowa: procesy dekolonizacji, nędza, konflikty, niedostateczne tempo rozwoju. Wskazano na bardzo dużą nierównowagę w rozwoju i zamożności poszczególnych społeczeństw (istnienie „trzeciego” i „czwartego świata”). Analizie poddano zjawiska szczegółowe jak bezrobocie, czy głód mieszkaniowy, zajęto się także kwestiami fundamentalnymi jak nieskuteczność działań zmierzających do konwergencji i inicjatyw podejmowanych przez ONZ. Przytoczona zostaje wcześniejsza wypowiedź Jana Pawła II: Chrześcijaństwo zabrania (...) uciekania się do nienawiści, mordowania bezbronnych, do metody terroryzmu.