W konsekwencji pozabijają się sami.
Nazajutrz, dzięki pomocy królewny, Jazon przeszedł wszystkie zadania pomyślnie. Król, chcąc nie chcąc, musiał dotrzymać słowa. Polecił jednak, żeby młodzieniec sam zabrał złote runo ze świętego gaju Aresa. Ajetes pomyślał, że Jazon zginie, ponieważ skarbu pilnował smok. Medea znów pomogła ukochanemu – uśpiła potwora za pomocą czarów. Jazon zabrał runo i Medeę na swój okręt Argo, przysięgając królewnie małżeństwo i wieczną miłość.
Król ruszył w pościg za Jazonem. Młodzieniec pomyślał, że władca Kolchidy dopadnie ich, jednak okręt Ajetesa nagle zwolnił. Marynarze zaczęli wyławiać coś z wody. Medea wyjawiła mu, że zabiła i poćwiartowała swojego braciszka Apsyrtosa. Wiedziała, że ojciec zbierze zwłoki, aby wyprawić synowi pogrzeb.
Krwawa kąpiel Jazon usunął Peliasa z tronu Jolkos. Wziął do pałacu swojego ojca Ajzona. Medea, poruszona miłością syna do ojca, postanowiła przywrócić Ajzonowi młodość. Wrzuciła do wody czarodziejskie zioła, umieściła Ajzona w kąpieli i wbiła mu miecz w gardło, aby krew połączyła się z naparem. Po chwili Ajzon stał się mężczyzną w pełni sił. Córki Peliasa również zapragnęły odmłodzić ojca. Tylko Alkestis nie wzięła w tym udziału. Jej siostry poćwiartowały ojca żywcem i wrzuciły go do wody.