Wybudzając z hibernacji niewielką część uśpionych osadników, samych mężczyzn, terroryści planują zbudować nowe społeczeństwo, któremu planują wpoić nienawiść do Ziemi. Wszyscy ludzie zostają oznaczeni numerami na czole: terroryści mają numer od 1 do 10, załoga (o ile idzie na współpracę) numery kolejne. Osadnicy mają numery trzycyfrowe i wyższe. W celach propagandowych wymyślają kłamstwo: informują osadników, że Ziemia pozostawiła ich bez broni, sprzętu oraz wyżywienia. W rzeczywistości terroryści sami zagarnęli te dobra i ukryli je w bunkrze. Wybudzili potajemnie także część kobiet, głównie partnerek nie wybudzonych mężczyzn, by mieć własne, prywatne haremy.

Jeden z członków załogi postanawia zdobyć zaufanie rebeliantów i wkupić się w ich łaski, aby pomóc w ten sposób swoim kolegom. Jego plan nie zostaje jednak w pełni zrealizowany. Udaje mu się porwać prom którym dociera na orbitę i tam oczekuje swych zesłanych kolegów, wśród nich również potajemnie wybudzoną przez terrorystów jego ukochaną. Nie doczekuje się ich jednak. W ciągu swej 50-letniej samotnej podróży doznaje różnych stanów zmian osobowości i majaków, podczas których pisze swój dziennik.