Problemy Rayleigh początkowo w 1900 r. zaproponował zależność od czwartej potęgi długości fali. Prawo okazuje się poprawne dla dużych długości fali, jednak jest całkowicie błędne dla fal krótszych (np. nadfioletowych). Przede wszystkim nie zgadza się z doświadczeniem – takie przewidywania były też niezgodne z empirycznym prawem Wiena – natężenie promieniowania nie miało maksimum, lecz rosło wraz z częstotliwością. Co więcej przewidywana ilość wypromieniowywanej energii jest nieskończenie duża, a każde ciało nawet zimne powinno promieniować bardzo dużo energii w nadfiolecie. Problem ten nazwany został przez Paula Ehrenfesta katastrofą w nadfiolecie. Stał się jedną z przyczyn wykazania, że wnioski wyciągane na podstawie mechaniki klasycznej mogą być niesłuszne i ułatwiło przyjęcie mechaniki kwantowej.
Rozkład Wiena
Wien przedstawił także empiryczny rozkład promieniowania, w którym nie było problemu katastrofy w nadfiolecie, ale nie był za to zgodny z doświadczeniem w niższych częstotliwościach (patrz rysunek)
gdzie: to stałe wyznaczane doświadczalnie.
Rozkład Plancka
Poprawną zależność przedstawił Max Planck w 1900 r.