Wybór Studio Sunlight jako miejsca nagrań był inspirowany relacjami muzyków z lokalnych zespołów Dismember, Entombed, Grave, czy Desultory, sama sesja została zaplanowana na dwa tygodnie rejestracji poszczególnych instrumentów oraz kilka dni na miksowanie. Grupa miała ponadto udać się na kilka dni do Stanów Zjednoczonych gdzie we florydzkim studio Morrisound Recording płyta miała zostać poddana masteringowi.
Sesja nagraniowa nastręczyła muzykom zespołu Vader trudności. Studio nie dysponowało akustyczną perkusją oraz odpowiednimi wzmacniaczami i kolumnami głośnikowymi. Piotr Wiwczarek zarejestrował partie gitar przy użyciu wzmacniacza typu combo. Natomiast Raczkowski zagrał na elektronicznej perkusji. Utrzymana w szybkich tempach, oparta na "blastach" muzyka zespołu utraciła w odczuciu zespołu jak i samej wytwórni finansującej nagrania, na jakości. Według Piotra Wiwczarka: "Docent grał na tych quasi-bębnach jak należy, ale szybkie partie, które są przecież kwintesencją naszej muzyki, nie były wystarczająco wyraźne i dynamiczne. Krzysiek nie mógł pokazać pełni swoich możliwości grając na takim „martwym” zestawie.