Wydaje się, że Vader osiągnął jakiś szczyt.” Z kolei Maciej Kierzkowski na łamach Machiny napisał: „Trzecie autorskie, pełnometrażowe dzieło naszej eksportowej załogi z Olsztyna zawiera jedynie 28 min. 43 sek. muzyki, ale dawka energii, jaką serwuje nam zespół, jest potężna. Muzycznie jest to powrót do ekstremalnych korzeni z czasów pierwszego okresu udokumentowanego dwiema, obrosłymi już legendą, taśmami demo."

Wydawnictwo znalazło się na 125. miejscu listy 200 najlepszych płyt według czytelników polskiej edycji czasopisma Metal Hammer, opublikowanej w 2002 roku. Arkadiusz Lerch w ramach zestawienia napisał o płycie w następujący sposób: „[...](zespół-przyp.) Uprościł nieco skomplikowane formalnie kompozycje, wygładził brzmienie i po raz pierwszy wykorzystał nowatorski potencjał tkwiący w Docencie. Takiej szybkości jaka emanuje z Black to the Blind nie słyszałem nigdzie. I nie chodzi tylko o grindowe blasty ale głównie o straszliwie szybkie, dwójkowe rytmy z zabójczą pracę prawej ręki Doca, wygrywającej potwornie szybkie „ósemki” [...] Do tego doszły genialne w swej plastyczności riffy, bardzo charakterystyczne i wpadające w ucho. [...] Płyta powstała w Selani Studio i osiągnięte brzmienie wywołało wiele kontrowersji.