Krytycznie o wydawnictwie wyraził się Daniel Naborowski, recenzent serwisu Gaz-eta, który napisał: „Na Revelations zabrakło szybkości i wyeksponowania charakterystycznego, momentami połamanego vaderowskiego drive, z którego zespół słynął. Nie ma wystarczającej ilości charyzmy i pasji, bez których, jak wiadomo, nie rodzą się dzieła przełomowe”. Z entuzjastycznym przyjęciem nagrania spotkały się na łamach serwisu Rockmegazyn.pl, recenzujący płytę Mariusz Kabała napisał: „Riffy proste i przejrzyste a jednocześnie niesamowicie agresywne sieją chaos i zniszczenie. Całość dopełniają solówki, które możemy usłyszeć zaraz jak Peter zakończy swój popis wokalny. Wystarczy, że muzyk na chwilę przerwie by na jego miejsce wskoczyła gitara i naprawdę interesujące dźwięki."

W 2002 roku album uzyskał nominację do nagrody polskiego przemysłu fonograficznego – „Fryderyka” – w kategorii Album roku metal. Płyta uplasowała się ponadto na 1. miejscu w kategorii Album roku w plebiscycie polskojęzycznej edycji magazynu branżowego Metal Hammer. W podsumowaniu wyróżnione zostały ponadto utwory „Epitaph”, „Revelation of Black Moses” i „Nomad”, które znalazły się, odpowiednio na 4., 8. i 10.