Jednak Amerykanin nie zagrzał miejsca w drużynie na długo – po kilku tygodniach ponownie opuścił zespół.

W spotkaniach fazy play-off w Tauron Basket Lidze Zastalowcy „obronili” twierdzę CRS – żadnemu rywalowi nie pozwolili wygrać na swoim parkiecie. Do fazy pucharowej podopieczni Mihailo Uvalina przystąpili z czwartej lokaty. Oznaczało to ćwierćfinał pomiędzy Zieloną Górą a Słupskiem. W walce do trzech zwycięstw drużyny rozegrały maksymalną liczbę pięciu spotkań. Piąty mecz – rozgrywany w Zielonej Górze – wygrali gospodarze. Po raz pierwszy w historii zespołu Zastal awansował do półfinału Mistrzostw Polski.

W półfinale drużyna trafiła na zespół Asseco Prokomu Gdynia, obrońcę tytułu Mistrza Polski. Rozgrywki na tym etapie zakończyły się wygraną Gdynian 3:0.

Dla Zastalu nie był to jednak koniec sezonu – drużyna przystępowała do „małego finału”, czyli walki o pierwszy w historii klubu medal. Przeciwnikiem Zielonogórzan był PGE Turów Zgorzelec. W serii do dwóch zwycięstw Zastal wygrał pierwsze spotkanie na własnym parkiecie. Rywalizacja przeniosła się do Zgorzelca. Tam Turów zwyciężył z 26-punktową przewagą. W walce do dwóch zwycięstw rozgrywki wróciły do Zielonej Góry. Trzeci mecz walki o brąz wygrała drużyna Zastalu wygrywając z PGE Turowem Zgorzelec 79:74.