Otóż wynika ona tylko z nawyku i doświadczenia: np. z badań autorytetów, z pamięci i ze zmysłów.Dawid Hume Traktat o Naturze Ludzkiej Nie mamy żadnych praw aby przyczynowość uznać za powszechne dedukcyjne prawo bytu. Wyjaśnienia racjonalistyczne, do których odwoływali się poprzednicy Hume'a (Kartezjusz, Malebranche, Leibniz) polegały na odwoływaniu się do pozaziemskiej przyczyny, do Boga. To oczywiście dla Hume'a jako sensualisty było niesłuszne. Filozof dokonał rzetelnej krytyki samego pojęcia Boga. Dowiódł, iż przede wszystkim dochodzimy do niego opierając się właśnie na zasadzie przyczyny i skutku.

Również doświadczenie wewnętrzne niczego nie dowodzi, gdyż człowiekowi tylko się wydaje, że posiada moc wywoływania skutków w aktach swojej woli. W rzeczywistości dane jest mu tylko następstwo faktów między przeżyciem wewnętrznym a zjawiskiem. Dany jest mu sam czyn, wysiłek, ale nigdy siła działająca. Wyniki badań Hume'a były sceptyczne. Zakwestionował sensowność tradycyjnej metafizyki oraz podważył podstawy nauk ścisłych. Ostatecznie są więc tylko dwie dziedziny rzetelnej wiedzy: matematyka (nauka czysto aprioryczna) oraz nauka o faktach, czyli taka, która poza fakty stwierdzone nie wykracza.