W kampanii wrześniowej 1939 uczestniczył w obronie Warszawy, jako dowódca 8. kompanii 40 pp. Bronił terenu historycznej reduty 56 przy ul. Wolskiej przed oddziałami niemieckiej 4 Dywizji Pancernej. 9 września do obrony Woli wykorzystał około 100 beczek z terpentyną z Fabryki Przetworów Chemicznych „Dobrolin“ przy ul. Wolskiej 157/159, które zostały rozmieszczone w odległości około 60 m od barykady przegradzającej ul. Wolską w rejonie ulic Redutowej i Gizów. Kilka z nich zapaliło się jeszcze przed atakiem nieprzyjaciela od wybuchu bomb lotniczych wroga. Gdy pierwsze czołgi niemieckie podjeżdżały do barykady wydał rozkaz otwarcia ognia. Pożar wywołany przez eksplodujące beczki z terpentyną ogarnął ok. 100-metrowy odcinek ulicy.
Po kapitulacji załogi stolicy dostał się do niemieckiej niewoli. Przebywał w Oflagu II C Woldenberg. W nocy z 18 na 19 marca 1942 w brawurowy sposób uciekł z obozu z czterema towarzyszami: por. Jerzym Kleczkowskim, por. Edwardem Madejem, por. Kazimierzem Nowosławskim i ppor. Zygmuntem Siekierskim. Jeńców wyprowadził wówczas z obozu kpt. Pacak-Kuźmirski wraz z pełniącym rolę „konwojenta” ppor. Siekierskim, który został w tym celu przebrany w mundur wartownika oraz uzbrojony w drewnianą imitację karabinu typu MauserJerzy Śląski: Polska walcząca. Warszawa: PAX, 1990, s. 517.