6 września 1831 główne uderzenie rosyjskie zostało skierowane na Wolę, bronioną przez 1300 żołnierzy i mającą 12 dział (przeciwko 87 batalionom i 114 szwadronom wspieranym ogniem 100 dział). Kilkugodzinna obrona Woli prowadzona przez Sowińskiego nie miała dalszych szans powodzenia wobec przewagi wroga. Dokładne okoliczności śmierci generała Sowińskiego nie są znane (jedna z wersji mówi o śmierci przed ołtarzem w kościele, inna o śmierci przy armacie, ponieważ ugrzęzła drewniana noga generała). Władze rosyjskie podały wersję o zabiciu generała na posterunku bojowym, co zostało podchwycone przez artystów i znamy dziś kilka wizerunków generała zakłutego bagnetami przez żołnierzy carskich. W obronie reduty wzięły udział 8 i 10 pułk piechoty liniowej. Podczas walk do niewoli rosyjskiej dostali się, m.in.: mjr Jan Wodzyński dowódca 8 pułku piechoty liniowej, mjr Piotr Wysocki dowódca 10 pułku piechoty liniowej.

Po stłumieniu powstania władze carskie urządziły na terenie reduty cmentarz prawosławny, zaś katolicki kościół św. Wawrzyńca zmieniły na cerkiew Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej.

Podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939 roku, teren dawnej reduty wchodził w skład odcinka obsadzonego przez 8 kompanię 40. Pułku Piechoty Dzieci Lwowskich dowodzoną przez por.