grał go już gdy mieszkał jeszcze na Florydzie. W 1965 r. ta mroczna piosenka o morderstwie została nagrana przez The Leaves pod tytułem „Hey Joe Where You Gonna Go” i stała się przebojem. Później nagrali ją także The Byrds i Love. Wszystkie te wersje były bardzo szybkie.
Tim Rose zinterpretował ją, zdecydowanie zwalniając jej tempo, co pozwoliło lepiej zbudować dramaturgię utworu. Został on jednak zabroniony w południowych stanach USA, pod zarzutem propagowania przemocy, co uniemożliwiło mu uzyskanie ogólnokrajowej popularności. Dopiero wersja Jimiego Hendriksa, stała się wielkim przebojem. Rose twierdzi, że Chas Chandler (były basista The Animals i menedżer Hendrixa) usłyszał jego wersję w jednym z klubów w Los Angeles i zawiózł kopię Jimiemu do Londynu. Biografowie Hendrixa (Harry Shapiro i Caesar Glebbeek) właściwie także to potwierdzają, chociaż dodają, że Chandler słyszał Jimiego wykonującego „Hey Joe” wcześniej w Cafe Wha. Możliwe jest też, że obaj słyszeli jedną z wczesnych, wolnych, oryginalnych bluesowych wersji, która ich zainspirowała.