W styczniu 2009 roku w hiszpańskiej prasie pojawiły się informacje, jakoby manipulował wynikami walnego zgromadzenia z grudnia 2008 roku. Gazeta „Marca” ujawniła personalia osób, które brały udział w głosowaniach, mimo iż nie miały stosownych uprawnień. Fałszywi delegaci byli znajomymi dzieci Calderóna i jego współpracowników. Było to 8 osób na 1300 uczestniczących w zebraniu. Nie miały one jednak wpływu na wynik głosowania. Sąd oczyścił Calderóna z podejrzeń o udział w tych wydarzeniach, ale w wyniku presji mediów i nacisku opinii publicznej 16 stycznia 2009 roku złożył on dymisję.

W trakcie pożegnalnej przemowy powiedział: „Wbrew sugestiom i woli wszystkich członków zarządu, podjąłem decyzję i zrzekam się stanowiska prezesa klubu, z intencją i nadzieją, iż dzięki odejściu z podniesioną głową, pomogę w uspokojeniu warstwy społecznej, która jest zasmucona oraz poruszona codziennie dostarczanymi wiadomościami, które zostały opracowane i ujawnione przy absolutnym odrzuceniu zasad moralnych”. Jego następcą został Vicente Boluda.