Do walki z nadlatującymi bombowcami przewidywano samoloty myśliwskie o dużej szybkości wznoszenia i prędkości, za to słabszej manewrowości.

Mimo to podczas drugiej wojny światowej w zasadzie nie powstały wyspecjalizowane myśliwce przechwytujące, poza odrębną klasą myśliwców nocnych, a do walki z bombowcami używano zwykłych myśliwców dziennych. Do wyjątków należały samoloty specjalnie projektowane w celu przechwytywania dziennych wypraw bombowych, jak niemiecki myśliwiec o napędzie rakietowym Me 163 Komet oraz inne niemieckie projekty końcowego okresu wojny. Budowano także specjalne wersje dziennych myśliwców, jak wysokościowe – do przechwytywania samolotów rozpoznawczych latających na dużym pułapie oraz opancerzone wersje myśliwców Fw 190, przystosowywane do ataków na bombowce, niebędące jednak myśliwcami przechwytującymi.

Rozwój myśliwców przechwytujących nastąpił dopiero po zakończeniu drugiej wojny światowej – pod koniec lat 40. i na początku lat 50., wraz z upowszechnieniem się na samolotach pokładowych stacji radiolokacyjnych, umożliwiających wykrycie celu spoza zasięgu obserwacji i w miarę precyzyjne naprowadzenie samolotu na cel.