W tym czasie książę Vendôme zreorganizował wojska hiszpańskie, do których dołączyła brygada irlandzka oraz pewna liczba Francuzów, potajemnie skierowanych dla wzmocnienia armii hiszpańskiej.

Położenie sprzymierzonych w Madrycie opuszczonym przez mieszkańców (poza najuboższą ludnością), stawało się coraz bardziej beznadziejne. 9 listopada również oni opuścili miasto, rozpoczynając odwrót do Katalonii. Pozostawiwszy armię arcyksiążę wraz z 2000 jazdy uszedł wcześniej do Barcelony.

Działania poprzedzające Trudne warunki pogodowe (mgła, deszcz i zimno) sprawiły, że reszta wojsk maszerowała w dwóch osobnych kolumnach. Generał Guido von Starhemberg z główną siłą 12 tysięcy ludzi (rozbitą na dwie części), kierując się na Sorię, wyprzedzał o dzień marszu tylną (lewą) kolumnę złożoną z 5-6 tysięcy żołnierzy angielskich i holenderskich dowodzonych przez lorda Jamesa Stanhope’a, który 6 grudnia dotarł do Brihuegi.

W tej sytuacji de Vendôme dysponujący siłą 20–24 tysięcy żołnierzy, pospiesznie wyruszył z Talavery i rozpoczął pościg za wycofującymi się wojskami sprzymierzonych.