Druga bitwa Sprzymierzeni odpłynęli od holenderskiego wybrzeża na tydzień, oskarżając się nawzajem o przyczynienie się do porażki. Także sami angielscy wodzowie obwiniali się nawzajem. Sprzymierzeni nie zamierzali wkraczać do Schooneveld po raz drugi.
Obawiali się walki na małej przestrzeni pełnej mielizn i płycizn. Mieli nadzieję, że uda im się skłonić holenderską flotę do wyjścia w morze. Gdy to się nie udawało, sprzymierzonych zaczęło ogarniać przygnębienie, gdy nagle ku powszechnemu zaskoczeniu Holendrzy naprawdę wyszli w morze. Dnia 14 czerwca 1674 de Ruyter, wzmocniony przez 4 okręty, świeże załogi oraz nowy ekwipunek, wykorzystał korzystny wiatr północno-zachodni do ataku na linię sprzymierzonych.