Salut rzymski w faszyzmie miał odzwierciedlać poczucie dyscypliny, jako że stanowił symboliczne złożenie czci osobom znajdującym się wyżej w hierarchii, ale stosowne zasady towarzyszyły także salutowaniu osobom tej samej hierarchii, co wszystko było przedmiotem regulacji Mussoliniego wysyłanych do różnych ministerstw.

W 1932 salut rzymski dla ideowo antyburżuazyjnych faszystów stał się odpowiednikiem „burżuazyjnego” uścisku dłoni na przywitanie; postrzegany jako bardziej higieniczna, estetyczna oraz krótsza jego alternatywa. Podkreślane były dynamizm, harmonia i efektywność tej formy przywitania, co było elementem faszystowskiej ideologii nastawionej przeciwko „brzydkiej, powolnej” kulturze burżuazyjnej. Wszystko miało reprezentować fizyczne atrybuty nowego człowieka faszyzmu. 12 czerwca 1933, faszystowski dygnitarz Achille Starace sugerował, że rzymski salut zdejmuje konieczność uchylania nakryć głowy przy powitaniu (chyba że w pomieszczeniach), a 9 września tego roku upominał innego dygnitarza, który w dyskusji użył określenia „pogodzili się uściskiem dłoni” zamiast „pogodzili się rzymskim salutem”. Symboliczna wartość przypisywania rzymskiemu salutowi w faszystowskich Włoszech urosła do tego stopnia, że pojawiły się kwestie jego niepoprawnego użycia.