Nie zważając na to, holenderscy żołnierze wylądowali na brzegu bez wsparcia okrętowej artylerii i ponieśli ciężkie straty podczas próby dotarcia do francuskich fortyfikacji położonych się na szczycie stromych urwisk. Po dwóch godzinach żołnierze wrócili pobici, mając 143 zabitych i 318 rannych, podczas gdy Francuzi stracili 15 ludzi. Stanęło to na zawadzie ambicji admirała, więc wykorzystując element zaskoczenia popłynął na północ do Dominiki i Nevis, jednak gdy wśród załogi jego okrętów zaczęła szerzyć się epidemia, musiał zawrócić do Europy.
W 1676 objął komendę nad połączoną flotą holendersko-hiszpańską mającą pomóc Hiszpanom stłumić powstanie w Messynie i w walce z francuską flotą dowodzoną przez Duquesne'a. Stoczył na Morzu Śródziemnym dwie bitwy – pod Stromboli i pod Augustą. Pod Augustą został ciężko raniony kulą działową w obie nogi, w wyniku czego zmarł 29 kwietnia w Syrakuzach. Dnia 18 marca 1677 odbył się państwowy pogrzeb, a ciało jego spoczęło w kościele Nieuwe Kerk w Amsterdamie.