Amerykański oficer, który miał informować o niebezpieczeństwie zagrażającym z tej strony, wypełnił swój obowiązek tak źle, że kolumna generała Howe’a wyszła na tyły oddziały broniącego wąwozu koło Flatbush, zanim podniesiono alarm.

Oddziałem, który bardzo dobrze opierał żołnierzom heskim był 1st Maryland Regiment, który odparł 6 takich ataków. Żołnierze dostali informacje o wejściu przeciwnika na ich lewe skrzydło, które nie było już wcale bronione. Kiedy Brytyjczycy weszli na ich lewe skrzydło i zaczęła się z nimi walka, oddział ten zaczął się powoli wycofywać. Ruch był spóźniony, gdyż teraz walczyli z Brytyjczykami, którzy wyszli na ich tyły oraz z Hesami napierającymi od czoła, którzy zmusili ich do odwrotu. Oddziały amerykańskie dostały się w dwa ognie, jednak rozpaczliwym wysiłkiem przebiły się przez linie brytyjskie do obozu.

Oddział 1st Maryland Regiment, który stał naprzeciw generała Granta walczył dzielnie i utrzymywał swoje pozycje do nadejścia informacji o klęsce lewego skrzydła. Regiment podjął walkę z oddziałami atakującymi z lewego skrzydła, ale zmuszono ich do odwrotu i oddział zaczął się wycofywać w nieładzie. Część uciekła przez bagna, gdzie wielu zginęło.