następnie znowu lekka bryza powiała z północnego wschodu. Wówczas od razu awangarda floty angielskiej dowodzona przez Thomasa Allina oraz część angielskiego centrum sformowały linię bojową i pożeglowały prosto na holenderską awangardę, wciąż pomieszaną i przez to niemal bezbronną.
Okręt za okrętem floty fryzyjskiej był uszkadzany przez ogień artylerii okrętów angielskich. Zginął wiceadmirał Rudolf Coenders. Admirałowi-porucznikowi de Vriesowi działo urwało rękę i nogę, mimo to nadal usiłował zaprowadzić porządek w swoich siłach. Jednak nie było to już możliwe. Nie mogąc uderzyć na Anglików z pomocą swego centrum, przerażony de Ruyter widział jak fryzyjskie okręty dryfują na południe, pełne rozrzuconych zwłok lub rannych, których jęki wznosiły się ponad inne odgłosy bitwy.
Teraz Rupert połączył całą awangardę i centrum i obrócił się naprzeciw holenderskiego centrum. Towarzyszący Rupertowi George Monck, przewidywał, że de Ruyter odda dwie salwy burtowe i ucieknie, jednak on podjął zażartą walkę, kierując bitwą ze swego okrętu flagowego De Zeven Provinciën, który musiał stawić opór połączonemu atakowi angielskich okrętów Royal Sovereign i Royal Charles, zmuszając Ruperta do przeniesienia się z uszkodzonego okrętu Royal Charles na okręt Royal James.