Muzyka zaprezentowana na tych wydawnictwach (w szczególności na pierwszej części) stanowiła kolejny krok do przodu zespołu, zawierając wiele elementów symfonicznych.

W 2004 roku doszło do nieoczekiwanych i nieprzyjemnych dla fanów zespołu wydarzeń. Tolkki przeżywał załamanie psychiczne. Na oficjalnej stronie zespołu pojawiły się różne niestworzone rzeczy wypisywane przez lidera grupy. Z zespołu odeszli perkusista i wokalista. W tym momencie przyszłość zespołu wisiała na włosku:

Gitarzysta zszokował fanów, oświadczając, iż za Kotipelto zatrudni wokalistkę, Katrine. Została nagrana z nią kaseta demo. Jednakże lider nie skupiał się na muzyce, snuł bardzo chaotyczne plany, robił wiele niezrozumiałych rzeczy:

Z czasem Tolkki doszedł do siebie. Ostatecznie, po wspólnym spotkaniu muzyków, Stratovarius postanowił kontynuować działanie w dotychczasowym składzie. Prace nad nowym wydawnictwem trwały od listopada 2004 do marca następnego roku. Album został zatytułowany po prostu Stratovarius. Muzyka zaprezentowana na nim była cięższa i mroczniejsza aniżeli wcześniejsze dokonania grupy.