Mimo że w roku 1689 operując z Morza Śródziemnego ostatecznie zdołał wymanewrować nieprzyjaciela i połączyć się z flotą atlantycką, to niechętny do walki w oddaleniu od nadmorskich baz, nie wykonał swojego głównego zadania, polegającego na przechwyceniu oranżystowskich konwojów zmierzających do Anglii i Irlandii. Nie przeszkodziło to Ludwikowi XIV w mianowaniu go w listopadzie tego roku wiceadmirałem Lewantu (Vice-amiral du Levant), czyli dowódcą sił morskich Francji w basenie Morza Śródziemnego. Ponieważ posiadacz drugiego równorzędnego najwyższego stopnia oficerskiego, wiceadmirał Atlantyku (Vice-amiral du Ponant) Jean d’Estrées był faktycznie odsunięty od komendy, w praktyce oznaczało to, że Tourville został naczelnym dowódcą francuskiej marynarki wojennej.

Trafność królewskiego wyboru Tourville potwierdził już w następnym roku, zadając 10 lipca dotkliwą klęskę połączonej flocie angielsko-holenderskiej w bitwie pod Beachy Head. W wyniku tej batalii flota francuska zdobyła panowanie nad kanałem La Manche, jedyny raz w historii dając Francuzom realną szansę inwazji na Wyspy Brytyjskie. Do inwazji tej jednak nie doszło, przede wszystkim z braku odpowiednio licznych w stosunku do takiego przedsięwzięcia sił lądowych, ponieważ te były zaangażowane na kontynencie.