Wówczas niemający wyboru William Vanderbilt musiał wykupić Goulda, który na tej sprzedaży osiągnął duży zysk.

Spuścizna Vanderbilta Po śmierci swojej żony Sophii Cornelius Vanderbilt udał się ze swoją nową ukochaną do Kanady, gdzie 21 sierpnia 1869 r. ją poślubił (przy czym znowu była to kuzynka – Frank Armstrong Crawford, pochodząca z Mobile w Alabamie, chociaż nie tak blisko spokrewniona jak pierwsza żona).

Bezwzględny, jeżeli chodzi o interesy, Vanderbilt w ciągu swojego życia zraził do siebie wiele osób. Publicznie był uważany za skąpca, który gnębił wszystkich dookoła, nie wyłączając rodziny. Zwykł był mówić, że kobiety kupują jego akcje, bo jego zdjęcie znajduje się na certyfikacie akcyjnym. W swoim testamencie wydziedziczył wszystkich swoich synów oprócz Williama, który był tak samo bezwzględny jak ojciec i który miał za zadanie utrzymać jego imperium. W chwili śmierci fortunę Vanderbiltów oceniano na 100 mln dolarów amerykańskich. Z tego 95 mln dolarów otrzymał William, a jedynie po 500 tys. dolarów otrzymała każda z jego ośmiu żyjących córek. Taką samą sumę otrzymała też jego żona.