66..

Retinger miał zostać przerzucony do Polski w operacji „Wildhorn I” (Most 1), planowanej na 28 lutego 1944, ale doszła do skutku dopiero 15/16 kwietnia 1944, został więc przerzucony 3/4 kwietnia w operacji „Salamander”. W związku z długim czasem oczekiwania na lot, został rozpoznany przez mjr dypl. Mariana Utnika, wówczas zastępcę szefa Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza. Utnik 1 lutego 1944 wysyłał szyfrogram do Londynu (L. dz. 903): „Od Mewy do Centrali. Do N.W. Pismo Mikołajczyka z rozkazem przerzutu Brzozy. Brzoza jest ukryty przez ang. ma być dostarczony do samolotu w masce. O pilną decyzję. Premier zakazał meldować o tym do Sztabu N.W. Nr Mewy 196″. Wysłał także 2 lutego 1944 szyfrogram (L. dz. 843): „Własna do Mewy. Nie widzę możliwości zatrzymania Brzozy. Zidentyfikować go”. Reakcja Naczelnego Wodza była jednoznaczna. W przesłanej z Londynu depeszy (L.dz.924) do mjr Utnika gen. Sosnkowski pisał: Nie można zapobiec temu drogą awantury, gdyż mogłoby to spowodować przerwanie lotów w ogóle. Dlatego zarządziłem obserwację celem zidentyfikowania osób, a gdyby można było bez awantur – celem stwierdzenia, co kurier, czy też kurierzy polityczni, wiozą z sobą. Do kraju więcej w tych sprawach nie depeszujcie, z wyjątkiem zasygnalizowania, na którą placówkę odbiorczą idzie podejrzany zrzut.