Morderstwo Duch Rosmy rzekomo powiedział, że o północy pan Bell poderżnął mu gardło, a jego ciało ukrył w piwnicy. Szkielet mężczyzny, znaleziony w 1904 w piwnicy miał zgniecione kości czaszki od uderzenia ciężkim przedmiotem. Powodem zbrodni mogła być zazdrość lub (i) chęć zysku, ponieważ Rosma miał oprócz towaru 500 dolarów. Oskarżony przez siostry Fox pan Bell zaprzeczył zbrodni i został uwolniony z braku obiektywnych dowodów winy (szczątki ludzkie znaleziono dopiero ponad 50 lat później).
Po śmierci Domniemany duch Rosmy zaczął przejawiać aktywność wkrótce po morderstwie. Lukrecja Pulver twierdziła, że przerażały ją liczne (trwające nieraz godzinami) dziwne dźwięki: stuki, kroki i bulgotanie, dochodzące głównie z dawnego pokoju Rosmy. Również inne osoby słyszały te hałasy. Z tej przyczyny małżeństwo Bell wkrótce wyprowadziło się z domu.
Kolejni mieszkańcy – rodzina Weekman – również twierdzili, że przerażały ich dziwne hałasy, a raz nawet zjawa mężczyzny w czarnym ubraniu. Uciążliwe zjawiska trwały przez całą dobę i wkrótce zmusiły rodzinę do wyprowadzenia się.