Bitwa 20 września oddziały Cope'a napotkały awangardy sił Karola. Cope postanowił zatrzymać się i zmusić do walki Jakobitów. Ustawił on swą armię z frontem biegnącym wzdłuż rowu i z murem parku okalającego Preston House osłaniającym jego prawe skrzydło. Jeden z dowódców Karola - generał-porucznik Lord George Murray, znał ten obszar bardzo dobrze, i podczas nocy przeprowadził on jakobicką armię przez rów daleko za lewym skrzydłem Brytyjczyków. Cope rozkazał rozpalić ogniska i opuścił na noc swe siły.

Rankiem 21 września, dragoni Cope'a byli świadkami spektakularnej szarży 1 400 górali, której towarzyszyły "dzikie góralskie okrzyki wojenne i mrożące krew w żyłach piskliwe dźwięki dud". Niedoświadczona armia Cope'a rzuciła się do ucieczki, pomimo iż Cope i jego oficerowie usiłowali zmusić ją do walki za pomocą pistoletów. Żołnierze Cope'a stanęli wobec nacierających z lewego skrzydła górali, podczas gdy rów i ściana parku uniemożliwiały im odwrót. "Bitwa" rozstrzygnęła się w nieco ponad pięć minut. Setki rządowych żołnierzy zostało zabitych lub rannych, zaś 1 500 dostało się do niewoli.