Oznacza to, że program SETI musi analizować całe, jak najszersze spektrum fal, dla każdej badanej gwiazdy.
Inny problem to pytanie: Jaki sposób modulacji i kodowania może stosować obca cywilizacja? Pozaziemska technologia prawdopodobnie jest zupełnie inna od naszej, co utrudnia odgadnięcie rozwiązań telekomunikacyjnych opracowanych przez kosmitów. Specjalistom z tej dziedziny wydaje się jednak, że należy poszukiwać silnego sygnału nadawanego w wąskim zakresie częstotliwości o złożonej strukturze charakteryzującej się pewną regularnością.
Z energetycznego punktu widzenia wydaje się mało prawdopodobne, aby jakaś obca cywilizacja zdecydowała się wysłać wystarczająco silny sygnał, aby mógł on dotrzeć do każdej gwiazdy w swoim kosmicznym sąsiedztwie. Bardziej rozsądne jest wysyłanie sygnałów w „najbardziej obiecujących kierunkach”, wybranych na podstawie założeń zbliżonych do tych z projektu SETI, opisanych powyżej.
Jednak „usłyszenie” nawet takich kierunkowych sygnałów może być bardzo trudnym zadaniem, gdyż na potencjalnej drodze takich sygnałów znajduje się cały szereg źródeł zakłóceń.