Według innej relacji wielka radość była w Barze, „że dumny Branicki haniebnie uciekał z rozpierzchniętym pułkiem królewskim, ledwo nie został złapanym, uciekł przecież, tylko się jego czapka w zdobyczy została”. Tadeusz Korzon tak o tym zdarzeniu pisze: „Król Stanisław August, ulegając żądaniu Repnina, wysłał swoją gwardyę konną na konfederatów pod dowództwem przyjaciela swego Ksawerego Branickiego, który wyruszył z Warszawy 29 maja 1768 (…) 16 czerwca 1768 przyszedł pod Bar w 1300 koni z 2 armatami; został wszakże odparty przez Mrozowickiego starostę stęgwilskiego, musiał zmykać i stracił czapkę.” Zasługi Mrozowickiego w obronie Baru zostały docenione zarówno przez Józefa Pułaskiego w jego uniwersale z 26 czerwca 1768 r., w którym pisał „…o heroicznej i szczęśliwej bitwie pod komendą regimentarską W. Imć Starosty Stęgwilskiego” oraz przez marszałków Konfederacji: Michała Hieronima Krasińskiego, Józefa Pułaskiego, Joachima i Mariana Potockich, którzy w liście do województw z 4 lipca 1768 pisali również o „…zasługach J.M Pana Mrozowickiego, starosty stęgwilskiego, (…) w szczęśliwych utarczkach [podczas obrony Baru]”.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Oblężenie Baru (1768) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.