W wywiadzie udzielonym w 2000 r., Halford zaprezentował zdjęcie ochrony lotniska ze wszystkimi akcesoriami skonfiskowanymi 28 maja 1984 przez występem w Vancouver na którym rozpoznał parę rzeczy:

Również same show przysparzało kontrowersji zespołowi, na czele z Halfordem. W 1979 roku, w czasie trasy promującej Killing Machine, gdy grupa grała utwór "Genocide" (z Sad Wings of Destiny), Halford używał swojego bicza na pierwszych rzędach publiczności lub po prostu media były przekonane, że do takiego czynu dochodziło. W konsekwencji, pojawiły się negatywne opinie oraz oskarżenia przeciwko temu czynowi w magazynach jak Sounds na co Halford odpowiedział:

Niewiele później, zespół stworzył emblematy głoszące: "Zostałem zbiczowany przez Roba Halforda" - wyjątkowo popularne wśród fanów. Innym rekwizytem używanym przez Roba Halforda podczas "Genocide" był karabin maszynowy, którym strzelał w publikę: