Papież myślał o niej jako o "człowieku miłującym prawdę, bezkompromisowym w sprawach istotnych". Jerzy Turowicz stwierdził, że głos pisarki był "nacechowany odwagą i rozwagą, niezależnością sądu, poczuciem odpowiedzialności zakorzenionym w jej głębokim chrześcijaństwie". Stefan Świeżawski wskazywał na to, że głęboko rozumiała ona powołanie historyczne, a także to, iż żmudne poszukiwania źródeł wieńczyć powinno powstanie dzieła artystycznego. Urzeczywistniała w ten sposób "zasadę metodologiczną głoszoną przez najwybitniejszych teoretyków i praktyków nauk historycznych". Irena Sławińska powiedziała: "była przecież i pracownicą, i pilną słuchaczką Słowa, także obietnicy ośmiu błogosławieństw. Może to najwłaściwsza optyka dla spojrzenia na jej spokój, cichość, ubóstwo". Jacek Woźniakowski zaznaczył, że pisarka wychowana była "w tradycji najgłębiej polskiego patriotyzmu", opartego na studiach francuskich, a mimo to była "skrytą wielbicielką kultury anglosaskiej" i obca była jej "francuska tradycja retoryczna", podziwiała natomiast "brytyjską umiejętność understatement". Cechowała się brakiem kokieterii w języku i kompromisów formalnych w "pełnieniu obowiązków pisarza".
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Hanna Malewska · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.