W tym czasie, na stację Julianka wjechał pociąg 3503, który został zatrzymany przed semaforem wyjazdowym z powodu zajętego szlaku do Turowa przez pociąg 2601. Gdy pociąg 2601 wjechał z powrotem na stację Julianka, przejechał przez rozjazdy ustawione już pod wyjazd pociągu 3503 i znalazł się na torze zajętym przez ten pociąg. Ostatni wagon cofającego się pociągu uderzył w lokomotywę EU07-168 z prędkością 48 km/h.
Tragiczne w skutkach najechanie spowodowało śmierć 26 osób (20 osób zginęło na miejscu, 6 osób zmarło w drodze do szpitala), dalsze 120 osób zostało rannych (z czego 16 osób zostało trwale okaleczonych), straty materialne określono na 1,5 mln zł. Wśród osób poszkodowanych znajdowali się przede wszystkim pasażerowie ostatniego wagonu pociągu do Wrocławia, nic nie stało się natomiast drużynie trakcyjnej z uszkodzonej lokomotywy pociągu 3503 – maszynista i pomocnik uciekli do korytarza elektrowozu, chwilę przed katastrofą.