Panna Gilchrist w przebraniu Cory specjalnie starała się wysunąć teorię, że Richard Arbenethie nie umarł śmiercią naturalną. Pozwoliło to przypisać późniejszą śmierć Cory przestraszonemu „mordercy” Richarda, który tak naprawdę nie istniał. Po śmierci Cory niby przypadkiem wspomniała, że chciałaby zostawić sobie ów cenny obraz – na którym namalowała z pocztówki dość prymitywny landszaft, by zamaskować rzeczywisty obraz – na pamiątkę po przyjaciółce. Zgodzono się na to bez oporów, gdyż nikt nie domyślał się, jaka jest jego prawdziwa wartość. Kiedy później spadkobiercy Arbenethiego zaczęli kłócić się o spadek po nim, panna Gilchrist bezmyślnie powiedziała, że na jednym ze stolików bardzo ładnie wygląda wazon z kwiatami. W ten sposób morderczyni zdradziła się, gdyż wazonu na stoliku już wtedy nie było i jedyną okazję, podczas której mogła go zobaczyć, miała wtedy, gdy była w domu Arbenethich w przebraniu Cory. Panna Gilchrist została pojmana i osadzona w zakładzie psychiatrycznym.

Ekranizacje W 2005 roku premierę miała ekranizacja powieści jako jeden z odcinków serialu pt.