Mieszkańcy Alaski robili z fiszbinów pułapki na drapieżne zwierzęta (wilki, lisy). Zgięty fiszbin polewano wodą, która zamarzała i utrzymywała go w pozycji zgiętej. Następnie smarowano zamarznięty fiszbin grubą warstwą tłuszczu. Zwierzę połykało pachnącą tłuszczem przynętę. Gdy lód stopniał, w żołądku zwierzęcia fiszbin się prostował, przebijając wnętrzności ofiary.
U starych wielorybów są one czarne, u młodych błękitnawe. Po zabiciu wieloryba wielorybnicy odrywali fiszbiny od podniebienia, czyścili go, suszyli i rozpiłowywali na możliwie najdłuższe pasy. Następnie gotowano je w wodzie i za pomocą noża dzielono na sztabki pożądanej grubości, te zaś po wyschnięciu gładzono i polerowano.
Fiszbiny jako elementy garderoby Giętkie pręty produkowane z fiszbinów służyły też do usztywniania różnych elementów garderoby: gorsetów, sukni, kołnierzyków w damskich bluzkach i męskich koszulach. Zastosowanie fiszbinów dawało lepsze efekty niż krochmalenie, ale było mniej komfortowe. Twarde elementy uwierały i pozostawiały ślady na szyi.