Tam doszło do starcia z oddziałami Henryka Brodatego (wysłanego do Krakowa przez Laskonogiego w charakterze namiestnika i spodziewanego następcy) – najpierw pod Skałą, następnie pod Wrocieryżem i pod Międzyborzem (wszystkie przegrane).
Nie mogąc pokonać Henryka na drodze zbrojnej, Konrad wysłał do Małopolski mały oddział najemników z zadaniem porwania księcia śląskiego. Z misji wywiązali się oni znakomicie i na początku 1229 Henryk Brodaty znalazł się w więzieniu w Płocku. Niewola głównego przeciwnika otworzyła przed Konradem drogę do zdobycia na okres dwóch lat tronu krakowskiego (część historyków uważa, że Kraków mimo uwięzienia Henryka pozostał w rękach wiernych Władysławowi Laskonogiemu możnych).
Z nieznanych przyczyn w niedługi czas potem Konrad dał się przekonać żonie Henryka Brodatego, Jadwidze Śląskiej, i uwolnił jej męża (oczywiście Konrad wymógł wcześniej na swoim wrogu obietnice rezygnacji ze wszelkich pretensji do tronu krakowskiego), co diametralnie zmieniło na niekorzyść stosunek sił w Małopolsce. W tym samym czasie Konrad wyruszył razem z książętami ruskimi na wyprawę na należący do Władysława Laskonogiego Kalisz. Wyprawa ta zakończyła się niepowodzeniem.