Rankiem 6 września hetman otoczył swymi oddziałami Beździeż, w którym rozlokował się oddział pułkownika Albiczewa. W samo południe przeprowadzono szturm całością sił, klęskę Rosjan przypieczętowała śmierć dowódcy. Następnego dnia hetman ogłosił oficjalny akces do konfederacji barskiej. Choć zwycięstwo w bitwie pod Beździeżem odbiło się głośnym echem w Rzeczypospolitej, Ogiński posiadając tylko 3 tys. żołnierzy nie był w stanie opanować Nieświeża i Słucka. Zdecydowano się czekać na posiłki. Wojsko rozłożono nocą z 22/23 września w Stołowiczach. Na rynku rozłożono 300 janczarów hetmańskich i 700 kawalerzystów wraz z 5 armatami. Z zachodniej strony miasteczka rozłożono dwa oddziały piechoty, liczące po 300 i 200 żołnierzy, wraz z 5 armatami. Za miasteczkiem rozstawiono 1000 ułanów Bielaka.

Bitwa Suworow uszykował piechotę w dwie linie, kawalerię z tyłu. Czterej schwytani ułani wyjawili Rosjanom drogę wśród bagien. Z powodu niewystawienia odpowiednich czat, alarm podniesiono zbyt późno kiedy rosyjska kawaleria atakowała już janczarów na rynku miasteczka. Główną przyczyną klęski w bitwie pod Stołowiczami było niewystawienie odpowiednich wart, choć sam Ogiński po bitwie tłumaczył się, iż takowe rozkazy wydał.