mały|Marek Koterski na Festiwalu Kino na Granicy w Cieszynie, 2019 Kolejny film Koterskiego, Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006), poświęcony został najtragiczniejszemu obliczu Miauczyńskiego, tym razem krytyka sztuki ze skłonnością do alkoholizmu, który dźwiga krzyż upokorzenia wynikającego ze swego nałogu. Pomimo że w rolę Miauczyńskiego ponownie wcielił się Kondrat, film nie uzyskał takiej popularności jak Dzień świra, choć sam reżyser otrzymał nagrodę na festiwalu w Gdyni.

Schyłek twórczości Następnym filmem Koterskiego było dzieło Baby są jakieś inne (2011), które realizowało formułę kina drogi, opartą na bezustannym dialogu dwóch mizoginów granych przez Adama Woronowicza i Roberta Więckiewicza podczas jazdy samochodem. Koterski długo pracował nad scenariuszem filmu, a na potrzeby realizacji scen samochodowych nawiązał współpracę z operatorem Jerzym Zielińskim. Budżet filmu wyniósł 5 milionów złotych, ale wydatki zwróciły się z nawiązką – film w polskich kinach obejrzało 821 tysięcy widzów. Krzysztof Świrek z pisma „Kino” dostrzegł w Babach „oczyszczający seans nienawiści”, w którym „skompromitowana została garść szowinistycznych stereotypów”.