na jachcie brakowało jednej z łodzi ratunkowych, uznano, że Wood spuściła ją na wodę, chcąc dopłynąć do brzegu. Następnego dnia znaleziono ciało aktorki, dryfujące w odległości ponad półtora kilometra od jachtu. Zmarła miała na sobie tylko szlafrok i skarpetki, a jej ciało nosiło ślady obrażeń. Jej śmierć uznano za „nieszczęśliwy wypadek”. Pierwsze śledztwo wykazało, że pijana aktorka wypadła za burtę i utonęła. W 2001 ukazała się biografia autorstwa Suzanne Finstad Natasha, która wykazała, że śledztwo było farsą i po wypadku w 1981 nikomu nie zależało na dotarciu do prawdy. Finstad w swojej książce ujawniła relację młodszej siostry Natalie, Lany, że w czerwcu 1961 22-letnia wówczas Natalie nakryła męża na gorącym uczynku z jego angielskim lokajem Davidem Cavendishem, a wkrótce po tym Wood i Wagner ogłosili separację i kilka miesięcy później wzięli rozwód. 10 lat po premierze książki i 30 latach od tragicznej śmierci Natalie Wood, władze zdecydowały się wznowić śledztwo, ponieważ „okoliczności wypadku gwiazdy są niejasne i wymagają doprecyzowania”. W 2011 Dennis Davern, kapitan jachtu, z którego wypadła Wood, oświadczył, że przed laty skłamał i zataił prawdę na prośbę ówczesnego męża Roberta Wagnera, a kłótnia Wood z mężem ostatecznie doprowadziła do jej śmierci.