Kilka krajów zapowiedziało, że zawetują potencjalny akces, jeżeli Turcja będzie się upierać przy swoim stanowisku.

thumb|upright|left|Upamiętniający ofiary chaczkar przy kościele św. Mikołaja w Krakowie Sprawa ta jest jedną z przeszkód w przyszłym członkostwie Turcji w UE, a zarazem jedyną skuteczną możliwością „wymuszenia” przez społeczność międzynarodową przyznania się do tej zbrodni. 12 grudnia 2004 roku Francja (kraj, gdzie diaspora ormiańska wywiera największy wpływ na politykę bieżącą państwa, w którym żyje) zapowiedziała, że nie zgodzi się na członkostwo Turcji w Unii, jeżeli ta nie przyzna się do ludobójstwa. „Problem ormiański” jest jednak jednym z wielu obszarów podnoszonych przez Francję przy okazji perspektywy wstąpienia Turcji do UE. Francuzi najbardziej boją się utraty dominującej pozycji w instytucjach Unii, a według traktatu lizbońskiego Turcja miałaby najwięcej głosów w nowej Radzie Unii Europejskiej – głównej instytucji decyzyjnej UE.